Pierwsze spotkania w szatni...
Ostatnie dobre rady.
Nerwowe oczekiwanie.
Sprawdzenie nienaruszalności przesyłek.
Baaaardzo dokładne.
Chwila przed wejściem do sali.
Sam na sam ze swoją wiedzą.
Komisja usiłuje rozładować atmoserę.
Białe koszule łopotały gdy z poczuciem ulgi nasze nastolatki sfruwały w dół po schodach.
Jeszcze tylko ciepły obiadek w szkolnej stołówce.
A na koniec można było udzielić wywiadu radiowego;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz